Certyfikat energetyczny to nie formalność. Te błędy mogą Cię drogo kosztowa

Certyfikat energetyczny to nie formalność. Te błędy mogą Cię drogo kosztować

Wielu właścicieli nieruchomości traktuje certyfikat energetyczny jako drobny obowiązek, który można załatwić „przy okazji”. Dopiero w kluczowym momencie – sprzedaży, wynajmu lub odbioru budynku – okazuje się, że brak lub błędny certyfikat potrafi realnie zablokować cały proces.

1. Certyfikat wykonany „w ciemno”

Najczęstszy problem to dokument sporządzony bez analizy projektu, bez rzutów i bez weryfikacji instalacji. Taki certyfikat może zawierać dane, które nie odpowiadają rzeczywistości, a to oznacza ryzyko zakwestionowania dokumentu.

2. Nieprawidłowa powierzchnia i przeznaczenie

Różnice między powierzchnią użytkową, całkowitą czy ogrzewaną to klasyczny błąd. Przy kontroli lub w banku takie rozbieżności są natychmiast wychwytywane.

3. Brak certyfikatu w momencie podpisania umowy

Zgodnie z przepisami certyfikat powinien być przekazany nabywcy lub najemcy. Jego brak może skutkować:
– opóźnieniem transakcji
– koniecznością aneksowania umowy
– a nawet karą finansową

4. Certyfikat bez wsparcia specjalisty

Dobrze wykonany certyfikat to nie tylko plik PDF. To także możliwość wyjaśnienia:
– co oznaczają wskaźniki EP, EK i EU
– czy budynek spełnia aktualne wymagania
– jak poprawić jego efektywność energetyczną

Dlaczego warto zrobić to profesjonalnie?

Certyfikat energetyczny sporządzony na podstawie realnych danych:
- jest bezpieczny prawnie
- nie budzi wątpliwości urzędów i notariuszy
- chroni sprzedającego i kupującego

Jeśli chcesz mieć pewność, że dokument jest zgodny z przepisami i stanem faktycznym, skorzystaj z pomocy specjalistów.

Sprawdź szczegóły na: www.certyfikatenergetyczny24.pl