Certyfikat energetyczny – czego nie zawiera i dlaczego to normalne?

Certyfikat energetyczny – czego nie zawiera i dlaczego to normalne?

Certyfikat energetyczny budynku jest dziś dokumentem obowiązkowym przy sprzedaży i wynajmie nieruchomości. Mimo to wiele osób nadal błędnie interpretuje jego znaczenie, oczekując informacji, których świadectwo charakterystyki energetycznej z założenia nie ma zawierać.

W tym artykule wyjaśniamy, czym certyfikat energetyczny jest, a czym nigdy nie miał być.


Certyfikat energetyczny ≠ rachunki za ogrzewanie

Jednym z najczęstszych nieporozumień jest przekonanie, że certyfikat energetyczny pokazuje realne koszty eksploatacji budynku.
To nieprawda.

Certyfikat:

  • - nie uwzględnia indywidualnych nawyków mieszkańców,

  • - nie bierze pod uwagę faktycznej temperatury utrzymywanej w pomieszczeniach,

  • - nie analizuje rzeczywistego zużycia paliwa czy energii.

Zamiast tego opiera się na jednolitych warunkach obliczeniowych, dzięki czemu możliwe jest porównanie różnych budynków według tych samych zasad.


Dlaczego certyfikat energetyczny nie ocenia jakości wykonania?

Świadectwo charakterystyki energetycznej nie jest ekspertyzą techniczną ani opinią o stanie budynku.
Nie odpowie na pytania:

  • - czy izolacja została poprawnie wykonana,

  • - czy instalacja grzewcza jest sprawna,

  • - czy budynek ma wady konstrukcyjne.

Jego celem jest określenie zapotrzebowania na energię, a nie ocena jakości robót budowlanych.